W związku z tym nasuwa się pytanie dlaczego tak drastycznych obrażeń nie opisał biegły w orzeczeniu z dnia 26.O3.2O12? Dlaczego tych obrażeń nie opisali interweniujący policjanci? Jak to możliwe, że zlekceważyli je lekarze? Istotne jest także, iż w postępowaniu cywilnym o ustalenie współwłasności (SYGNATURA) siostra pokrzywdzonej akcentowała (na miesiąc przed końcem okresu objętego zarzutami), że wzajemne relacje stron były „dobre i nienaganne”.
W świetle tych wszystkich wyartykułowanych wyżej okoliczności przyjąć należało, że to wyjaśnienia oskarżonego zasługują na wiarę. Za nieuzasadnione należy uznać stanowisko Sądu odmawiające uznania za wiarygodne twierdzeń oskarżonego. Sąd nie dysponował żadnym obiektywnymi podstawami, by takie stanowisko przyjąć. Jego wypowiedzi są obszerne, spójne i logiczne i od początku konsekwentne, czego nie można przypisać pokrzywdzonym, a zwłaszcza POKRZYWDZONEJ. Ponadto są poparte liczną dokumentacją złożoną do akt, która niejednokrotnie została pominięta przez Sąd I instancji. Nie da się potwierdzić uporczywości działania oskarżonego skoro 12 (na 13 w całej sprawie, ten 13 to siostra pokrzywdzonej) świadków nie wskazało na jakiekolwiek elementy negatywnego zachowania oskarżonego. Świadkowie Ci nigdy nie widzieli oskarżonego stosującego przemoc wobec pokrzywdzonych, nie widzieli ani nie słyszeli kłótni między stronami, nigdy też nie widzieli oskarżonego pod wpływem alkoholu. Zeznania tych świadków co do zasady opisują relację stron jako bardzo udane. Co więcej świadek AP z własnych obserwacji przedstawiła pokrzywdzoną, jako tę agresywną, pobudzoną nigdy nie słyszała podniesionego głosu oskarżonego, zaś pokrzywdzonej tak. Tymczasem Sąd niezasadnie zbagatelizował zeznania wymienionych świadków, mimo że stanowią obiektywne źródło dowodowe i nie są w żaden sposób zainteresowani wynikiem sprawy. Opinia sądowo – psychiatryczna sporządzona w odniesieniu do osoby oskarżonego podważa wiarygodność twierdzeń pokrzywdzonych choćby co do rzekomej skłonności do spożywania przez niego alkoholu.
Podsumowując stwierdzić należy, że przeprowadzone postępowanie w żaden sposób nie wykazało przestępnego działania oskarżonego. Przez to, że zabiegał o nawiązanie relacji z synem, został poddany ocenie Sądu.
Można się także zastanawiać co mogłoby być motywem stosowania rzekomej przemocy fizycznej i psychicznej oskarżonego. Odpowiedź nasuwa się jedna po lekturze akt sprawy. Motywów brak, zaś przypisywanie oskarżonemu określonego zachowania ze względu na to, iż syn stron interesował się muzyką (jak matka), a nie informatyką (jak ojciec) jest osobliwe i wręcz kuriozalne (vide zeznania SIOSTRY POKRZYWDZONEJ w dniu 26.O8.2O13).
Warto pamiętać, że przestępstwo znęcania zakłada pewną uporczywość zachowania sprawcy, a przede wszystkim przewagę sprawcy nad ofiarą, o której w niniejszej sprawie nie może być mowy (por. wyrok SN z dnia 11 lutego 2OO3, IV KKN 312/99, Orz. Prok. i Pr. 2OO3, nr 9, poz. 3).
_____________________________________________________________________
Determinacja moja, aby odnieść VICTORY w tej sprawie jest ogromna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz