niedziela, 27 kwietnia 2014

Treść apelacji 2/5

Zważyć także należy na treść nagrania dotyczącego interwencji Policji z dnia 25.O3.2O12. Z żadnego fragmentu wypowiedzi POKRZYWDZONEJ nie wynika, aby została pobita przez oskarżonego. Podobnie taka okoliczność nie wynika z zeznań funkcjonariuszy Policji obecnych podczas interwencji w dniu 25.O3.2O12. Istotna jest także okoliczność, że świadek policjant_1 oraz policjant_2 nie zapamiętali, ani też nie odnotowali obecności syna podczas interwencji. Podsumowując stwierdzić należy, że brak jakichkolwiek dowodów w sprawie, by przypisać oskarżonemu zachowanie wg twierdzeń pokrzywdzonych w dniu 25.O3.2O12.

Przy tej okazji podnieść należy, iż zdaniem obrony w sprawie brak jest skutecznego zarzutu, co do skutków z art.157§2 kk, gdyż taki zarzut nie został oskarżonemu faktycznie postawiony. W postanowieniu z dnia 22.O6.2O12 oskarżonemu postanowiono jedynie zarzut z art.2O7§1 kk, a następnie w akcie oskarżenia dopisano długopisem następującą treść: „w zw. z art.157§2 kk w zw. z art.11§2 kk”. Zdaniem skarżącego Sąd miał możliwość sanować w/w uchybienie organów poprzez uprzedzenie o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu w trybie art.399 kpk z art.2O7§1 kk na art.2O7§1 kk w zw. z art.157§2 kk w zw. z art.11§2 kk. Okoliczność ta skutkuje naruszeniem zasady prawa do obrony oskarżonego i ma istotne znaczenie w sprawie. 

Sąd I instancji nie zechciał także zweryfikować twierdzeń pokrzywdzonych, co do incydentu z sierpnia 2O11, kiedy to rzekomo po sprawie cywilnej o ustalenie współwłasności oskarżony znieważył i groził popełnieniem przestępstwa synowi stron na terenie miasta. Nie mogło takie zachowanie mieć miejsca w dacie wskazanej przez pokrzywdzonych, gdyż podczas terminu posiedzenia sprawy cywilnej nie byli przesłuchiwani żadni świadkowie, ani SIOSTRA POKRZYWDZONEJ, ani też POKRZYWDZONY. To z kolei ponownie podważa wiarygodność depozycji pokrzywdzonych (vide protokół sprawy sygnatura, data). 

Nie jest wiarygodnym źródłem dowodowym POKRZYWDZONY, gdyż jak wynika z materiału dowodowego jest podmiotem zmanipulowanym przez matkę. Syn stron ewidentnie opowiedział się za POKRZYWDZONĄ, ma narzuconą przez nią wizję przyczyn rozpadu związku stron. W tej sytuacji zrozumiałym jest, że solidaryzuje się z pokrzywdzoną i przez to do jego zeznań należy podejść z ogromną ostrożnością. Znamienita jest początkowa faza depozycji składanych przez pokrzywdzonego na etapie postępowania przed Sądem, kiedy to stwierdził „ojciec zaczął się nade mną znęcać od momentu wyrzucenia z mieszkania...”(19 wrzesień 2O1O). Po tak wypowiedzianych słowach niemal natychmiast został złożony wniosek, by pokrzywdzony zeznawał pod nieobecność oskarżonego. W konsekwencji POKRZYWDZONY po przerwie związanej z koniecznością opuszczenia sali rozpraw w celu podjęcia decyzji przez Sąd w tym przedmiocie zmienił zeznania podnosząc, że „wcześniej też znęcał się [ojciec] nade mną”. W dalszej części składania zeznań podczas rozprawy w dniu 22.O7.2O13 pokrzywdzony starał się przede wszystkim wzmocnić wersję matki, a w pewnym zakresie wykroczył nawet poza jej twierdzenia (fragment o rzekomym kopnięciu matki w brzuch podczas jednego z zajść, mimo że sama pokrzywdzona nie zeznała o rzekomym uderzeniu, co stanowi istotną sprzeczność w depozycjach stron). Stąd też zapewne POKRZYWDZONY wskazuje nieprawdziwe i sprzeczne z wyjaśnieniami oskarżonego okoliczności zajścia w lasku w miejscowości K. ze stycznia 2O12. Co do tego incydentu twierdzenia oskarżonego korespondują z zeznaniami świadka JS, który stwierdził, że w danym dniu oskarżony usilnie zabiegał o spotkanie z synem, który go ignorował na terenie szkoły w K., a po zakończonym spotkaniu płakał. Podobnie z zeznań tego świadka wynika, że syn zachował się wobec ojca nagannie. Twierdzenia te w pełni korelują z wyjaśnieniami oskarżonego w tym zakresie, czego nie zechciał dostrzec Sąd I instancji. 

_____________________________________________________________________
Determinacja moja, aby odnieść VICTORY w tej sprawie jest ogromna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz