niedziela, 27 kwietnia 2014

Treść apelacji 1/5



DRAMATIS PERSONÆ
* pokrzywdzona żona
* pokrzywdzony syn
* siostra pokrzywdzonej i ciotka pokrzywdzonego
* oskarżony – mąż POKRZYWDZONEJ, ojciec POKRZYWDZONEGO

Zaskarżonym wyrokiem SR uznał oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa znęcania nad POKRZYWDZONĄ oraz POKRZYWDZONYM. Sąd wymierzył oskarżonemu karę 3 miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie kary Sąd zawiesił na okres próby 2 lat. Z takim rozstrzygnięciem nie sposób się zgodzić. 

Całość rozstrzygnięcia SR została oparta w zasadzie na zeznaniach trzech świadków: POKRZYWDZONEJ, POKRZYWDZONEGO oraz siostry pokrzywdzonej. Zdaniem skarżącego dokonana ocena zeznań w/w podmiotów jest błędna. Dokonując oceny depozycji POKRZYWDZONEJ Sąd I instancji winien wziąć pod uwagę szereg okoliczności. Po pierwsze warto zwrócić uwagę na fakt, że pierwotnie zgłoszenie zawiadomienia dotyczyło jedynie rzekomych gróźb oskarżonego wypowiadanych w okresie od września 2O1O do marca 2O12 pod adresem pokrzywdzonej. Nie sposób także nie dostrzec ogólnikowości i lakonicznego charakteru pierwszych wypowiedzi pokrzywdzonej. Zapytana przez Sąd o przyczynę powyższego nie potrafiła tego logicznie wytłumaczyć. Dlaczego już wtedy nie wskazała na obrażenia swoje i dziecka, okoliczności ich powstania, dokładnego czasookresu ich zaistnienia. Z upływem czasu pokrzywdzona coraz drastyczniej opisywała rzekome akty agresji oskarżonego. Czy zatem z upływem czasu pamiętała lepiej przebieg zdarzeń? Warto zwrócić uwagę, że pokrzywdzona we własnej sprawie okazała się mało operatywna w gromadzeniu dowodów przeciwko oskarżonemu. Co innego w sprawie z udziałem siostry pokrzywdzonej, gdzie ta ostatnia także występowała w charakterze pokrzywdzonej – sygnatura. Tam POKRZYWDZONA zeznała „od roku czasu to ja specjalnie przyjeżdżałam w soboty, aby być takim neutralnym świadkiem wizyt oskarżonego”. Dlaczego zatem pokrzywdzona nie zadbała we własnej sprawie, by SIOSTRA POKRZYWDZONEJ była naocznym świadkiem zachowań oskarżonego skoro rzekomo były tak nagminne? Twierdzenia pokrzywdzonej w przedmiotowej sprawie w żaden sposób nie zostały poparte innymi obiektywnymi dowodami. Nasuwa się pytanie, dlaczego pokrzywdzona tylko raz podczas czasookresu zarzutu poprosiła Policję o interwencję, a to w dniu 25.O3.2O12? Nigdy wcześniej też nie zadbała o to, by zgromadzić dokumentację lekarską, która potwierdziłaby leczenie skutków rzekomej przemocy ze strony oskarżonego. 

Co do zdarzenia z dnia 25.O3.2O12 i przedłożonego na okoliczność skutków jego zaistnienia orzeczenia lekarskiego, podnieść należy, że po pierwsze nie zostało ono sporządzone bezpośrednio w dniu rzekomego zajścia, a z materiału dowodowego wynika, że wcześniej, co najmniej w dwóch placówkach odmówiono pokrzywdzonej udzielenia pomocy w tym zakresie. Pomoc tę POKRZYWDZONA ostatecznie uzyskała dopiero w gabinecie prywatnym w dniu 26.O3.2O12. Skoro nie udzielono pokrzywdzonej pomocy w dniu 25.O3.2O12, to powstaje pytanie, czy w tej dacie POKRZYWDZONA tej pomocy wymagała i co działo się z pokrzywdzoną między 25 a 26 marca 2O12. Oskarżony od początku i konsekwentnie kwestionował przebieg zdarzenia podany przez pokrzywdzoną. Mimo wniosków oskarżonego Sąd nie zweryfikował mechanizmu powstania uszkodzeń u pokrzywdzonej. Ślady obrażeń są nieadekwatne do opisu miejsca zadawanych ciosów oraz ich dynamiki. Co ciekawe biegły stwierdził jedno zasinienie od strony wewnętrznej? kończyny górnej, a w pozostałym zakresie bolesność palpacyjną, której w żaden sposób nie można zweryfikować. Warto dodać, że orzeczenie lekarskie wydane w tym przedmiocie nie jest dowodem pobicia, ale wystąpienia urazu bez określenia przyczyn jego powstania. Oskarżony podnosił, że zdarzenie miało miejsce bez udziału syna stron, a Sąd nie zechciał tej okoliczności zweryfikować poprzez ustalenie billingów telefonicznych pokrzywdzonych oraz operatora sieci i stacji bazowej BTS.

_____________________________________________________________________
Determinacja moja, aby odnieść VICTORY w tej sprawie jest ogromna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz